Witaj!
Z tej strony autorka tego bloga. Nazywam się Karolina.
Mój twitter: @OhComeOnLarreh - jeżeli chcesz być powiadamiany o nowych rozdziałach wystarczy napisać :) Okej! Nie owijając w bawełnę przejdźmy do zwiastuna, kochani ☼
>Prolog<
Pierwszoplanowi bohaterowie: Beatrice Dowell, Niall Horan
Drugoplanowi bohaterowie: Jason Roland, Harry Styles, Louis Tomlinson, Liam Payne, Zayn Malik
Reszta wyjdzie w praniu i zostanie dopisywana :)
____________________________________________
Zastanawiałeś/aś się kiedyś co by było gdybyś został/a sam/a w domu na całe wakacje?
Przyszłoby Ci do głowy co by mogło się dziać?
Po przygotowaniu się do snu wychodzę z łazienki. Siadam na krześle i dopijam herbatę, która została mi jeszcze po kolacji. Niestety nie ma tak jak w reklamach; wielkie orzeźwienie, smak owoców leśnych utrzymujący się na twoich kubkach smakowych i inne tego typu wymysły. Po prostu szału nie ma. Odkładam kubek na biurko w momencie, w którym rozlega się po pokoju pukanie do drzwi. Wypowiadam krótkie "proszę" i zza drzwi wygląda mój tata.
- Gotowa do snu? - pyta na co przewracam oczami.
- Mam osiemnaście lat, tato. - mówię, na co rzuca mi uśmiech.
- Wciąż zapominam, że już nie jesteś moją małą córeczką. Teraz chodź przytul tatę.- wchodzi dalej i rozkłada ramiona.
- Już wyjeżdżasz? Miałeś jechać rano.- przytulam się do niego i po dłuższej chwili odsuwam.
- Wiem, ale coś poszło nie tak i jestem wezwany wcześniej.- kiwam głową na jego słowa.
- Cokolwiek by się nie działo- dzwoń. Jasne?- słyszę krople deszczu uderzające o parapet i kiwam głową. Tata jeszcze raz przytula mnie i wychodzi. Wzdycham i siadam na łóżku. Normalni nastolatkowie w typowym amerykańskich filmach właśnie w tym momencie, widząc światła odjeżdżającego z podjazdu samochodu łapaliby za telefon, wykręcali numer do najlepszego przyjaciela, który zwołałby ekipę na imprezę. Wyciągnęli by z spiżarni alkohol, papierosy i inne używki, ubrali się w ciuchy za milion dolarów i zatraciliby się w toku imprezy. Bądź co bądź, nie ja. Jestem typowym samotnikiem. Wolę internetowych przyjaciół. Sądzę, że są zdecydowanie prawdziwsi. Może kiedyś taka byłam, lecz przed śmiercią mamy. To już prawie dwa lata- myślę i patrzę na zdjęcie mamy wiszące na ścianie. Otrząsam się z myśli i jeszcze raz przeglądając swojego bloga na tumblr'ze kładę się do łóżka i zamykam oczy. Nie jestem świadoma czy zapadam w sen czy nie. Uchylam powieki i słyszę szmer rozchodzący się po dole. Marszczę brwi i wstaję. Ubieram na nogi kapcie i schodzę bezszelestnie po schodach. Zamieram widząc ślady kroków na panelach. Jestem pewna, że mój puls nieźle podskoczył. Dobra Tris, uspokój się. To pewnie ślady taty. W momencie gdy sięgam do włącznika światła, czuję ręce obejmujące mnie od tyłu i dłoń zaciskającą się na moich ustach. Rozszerzam oczy, wiercę się, chcę uciec, krzyknąć- cokolwiek.
Nic z tego.
Nazywam się Beatrice Dowell i o to moja historia.
~Komentarze naprawdę mile widziane :)
wow zaciekawiłaś mnie :) końcówkę czytałam z wstrzymanym oddechem haha,z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. @xHugNarryx
OdpowiedzUsuńUhuhu, ciekawie się zaczyna. Fajny pomysł na zostawienie jej samej w domu na całe wakacje. Dosyć zwykłe, ale jednak inne, jak i tytuł. Zaciekawiłaś mnie sytuacją z nieznajomym. Ciekawi mnie, co może się dalej stać skoro jest już ostatecznie 'sama'. Czekam z niecierpliwością na nexta i życzę powodzenia x
OdpowiedzUsuń@oopscrushniall
Czekam na kolejny rozdział *: Fajnie się zapowiada,na pewno będę czytała xx
OdpowiedzUsuńGenialne omg >>
OdpowiedzUsuń